Sedina


Trwa w najlepsze dyskusja w Szczecinie nad zrekonstruowaniem pomnika niejakiej Sediny… Piszę niejakiej, bo tak naprawdę nie wiadomo skąd ten mit powstał, znaczy się wiadomo kiedy i dlaczego, nie wiadomo tylko czy zmitologizowanie postaci germańskiego bóstwa winno być przez Polaków akcentowanie jako najważniejsze, a samo przedstawianie Sediny jako mitycznej założycielki miasta na miejscu. Niekoniecznie winniśmy akcentować właśnie fakt istnienia rzekomego bóstwa germańskiego skoro wiadomym jest że plemiona słowiańskie zamieszkiwały te tereny i terany aż pod dzisiejszy Berlin… Skąd więc nagle się wzięła ta Sedina?

Sedina została wymyślona w XIX wieku, na fali wzrastającego nacjonalizmu niemieckiego, przez grupę berlińskich studentów pochodzących ze Szczecina. Jej imię urobiono od nazwy wzmiankowanego przez Klaudiusza Ptolemeusza germańskiego plemienia Sidinów, którym XVI-wieczny kronikarz Thomas Kantzow przypisał założenie Szczecina. W Szczecinie od końca wieku XIX aż do roku 1940 znajdował się pomnik bogini Sediny, zwany też Fontanną Manzla – obiekt zabytkowy składający się z basenu fontanny autorstwa Otto Rietha oraz nieistniejącej kompozycji figuralnej Ludwiga Manzla. Grupa figuralna składała się z postaci kobiecej trzymającej żagiel i wspartej na kotwicy, mitologicznego bóstwa handlu – Merkurego, żeglujących w łodzi oraz bóstw morskich. Symbolizowały one związki miasta z handlem oraz gospodarką morską jako podstawy jego ekonomii. Obiekt znajdował się na placu Tobruckim, u zbiegu współczesnych ulic Dworcowej i Nowej w Szczecinie. Obecnie w tym miejscu znajduje się Pomnik z Kotwicą.

Nie jestem przeciwny powrotowi pomnika, żeby była jasność… Jestem przeciw bezmyślnej propagandzie temu towarzyszącej, ze jakoby wracamy do jakichś tam korzeni, przywracamy mityczną postać miastu, które miało być przez nią stworzone… Bez przesady, można by znaleźć bardziej wyraziste postacie mitologiczne dla Mojego Miasta, nie zideologizowane do granic możliwości… Nie jestem przeciwny by tenże pomnik odtworzono, pod jednym warunkiem, że będzie opisane dlaczego i po co w ogóle powstał mit Sediny….

Tak się zastanawiam komu i po co potrzebna jest ta Sedina?

Dum spiro spero

„Ach, pomóż wspomóż dopomóż ty – jedyny jedyniutki wyjątku czuły – odeprzeć tłumne pospolite armie reguły, i ach, cudne manowce, dźwignąć się, powstać, z-podeptanych-przez-demony-powstać, z fatalnego opętania się odpętać (…) i naprzód iść, naprzód zawsze i niesłychanie.” Edward Stachura

Nigdy się nie przyzwyczaję do tej pustki w domu… kiedy wyjeżdżasz…. nigdy sobie nie wybaczę, że sprawiłem Wam tyle ran i tyle cierpienia… nigdy, choć dzisiaj już dorośli jesteście…

Dum spiro spero

Jestem wolny w najostatniejszym stopniu

Dawno mnie tu nie było… bardzo dawno… a miało być inaczej i nie jest… Czegóż mi ostatnio brakuje…. chyba tylko czasu i chęci ogólnej… Najciężej jest się zmuszać dziennie, rannie do wstawania i działania… Czymże można ogarnąć tę pustkę, która wypełnia… Chociaż czy pustaka może cokolwiek wypełnić….

Czy będzie mnie więcej… nie wiem… Przypomina mi się film „Zielona mila”…. zmęczony jestem szefie…

Dziewczyna z pociągu – Książka Pauli Hawkins

dziewczyna-z-pociagu-b-iext30259574Niesamowita książka, którą można tylko przeczytać w jedną noc… Sensacyjny wątek, zmienność akcji… i bardzo intrygująca fabuła…

Książka opowiada historię Rachel, rozwiedzionej alkoholiczki, która codziennie jeździ tym samym pociągiem, mijając po drodze urokliwe domki na przedmieściach, i codziennie obserwuje przez okno tę samą parę jedzącą śniadanie na tarasie. Z perspektywy Rachel życie Jess i Jasona – tak ich nazywa – jest idealne, w przeciwieństwie do tego, które jeszcze niedawno było jej udziałem. Pewnego dnia Rachel jest świadkiem sceny tak szokującej, że postanawia opowiedzieć policji o tym, co widziała; wkrótce jednak zaczyna się zastanawiać, czy na pewno była to mądra decyzja.

Dla mnie książka bardzo dobra, bardziej studium psychologiczne człowieka niż thriller… bardziej studium złożoności postaw i złożoności podejmowanych decyzji…