Moje nalewki… :)

WP_20151029_004Pomysł na nalewki zrodził się tak naprawdę z potrzeby chwili… Zaintrygowany rozmową na temat wspaniałego smaku pigwówki, pomyślałem sobie dlaczego miałbym i ja nie spróbować… A że często u mnie pomysł równa się z wykonaniem postanowiłem zrobić swoje nalewki… Na próbę zrobiłem trzy nalewki, a w planach jest jeszcze miodówka, którą chyba można robić o każdej porze roku… podaję przepisy, ale ja nigdy się do nich nie stosuję… moje proporcje zależą od tego jaki akurat mam smak, albo ile akurat czego zakupię… jak będą gotowe posmakuje i dam znać czy są dobre :P

Brzoskwiniówka

Składniki:

1 kg brzoskwiń

1 l wódki

500 ml spirytusu

250 g cukru

Przygotowanie:

Brzoskwinie pokroić na ćwiartki, zalać w słoiku alkoholem, zasypać cukrem i odstawić w nasłonecznione miejsce na cztery tygodnie, co jakiś czas poruszać słoikiem, aby cukier całkowicie się rozpuścił. Po miesiącu nalewkę przefiltrować i przelać do butelek, które przechowujemy w piwniczce przez co najmniej pół roku.

Nalewka ze śliwek węgierek

2 kg dojrzałych węgierek (mogą być nawet przejrzałe, o ile są zdrowe i świeże)

0,75 l. spirytusu (95%)

1,25 l wódki czystej

1/2 kg cukru (może być trochę więcej – to już kwestia upodobań)

W efekcie otrzymujemy około 2 – 2,2 l. nalewki

Śliwki pozbawiamy pestek i wrzucamy do słoja. Wódkę i spirytus mieszamy otrzymując miksturę o mocy około 60%. zalewamy nią owoce tak, aby były zaledwie zakryte alkoholem. Słój zamykamy i odstawiamy w cieniu na 4 – 6 tygodni (im dłużej, tym więcej smaku i aromatu przenika do nastawu). Po tym czasie zlewamy alkohol, a śliwki zasypujemy cukrem i czekamy aż się rozpuści (trwa to około dwóch tygodni). Uzyskany w ten sposób syrop zlewamy i łączymy z oczekującym alkoholem. Butelkujemy i odstawiamy przynajmniej na pół roku. Nalewka śliwkowa jest w barwie nieco podobna do koniaku. Zapach – renklodowy z niewielkim dodatkiem słodkiej wanilii. Smak bardzo śliwkowy i świeży, przypomina nieco japońską Choyę, ale jest zdecydowanie cięższy z racji dużo większego stężenia alkoholu. Bardzo dobra nalewka.

 
Anyżówka

Nalewka anyżowa, to nie tylko pierwsza nalewka jaką mogłeś(aś) wyssać…, ale przede wszystkim trunek o niepowtarzalnym, charakterystycznym, nieco orzeźwiającym smaku. Odpowiednio przyrządzona jest wspaniałym aperitifem, dodatkiem do deserów i kawy.

anyż (1/5 szklanki)

anyż gwiaździsty (10 szt.)

cukier (0.5kg)

wódka 65% (1l)

woda (1/4l)

Dodatkowe: goździki cynamon ziele angielskie wanilia skórka cytrynowa skórka pomarańczowa

Przygotowanie:

1/5 szklanki anyżu, 10 sztuk anyżu gwiaździstego, pół laski cynamonu, 5 goździków, 5 ziarenek ziela angielskiego i pół skórki otartej z cytryny lub pomarańczy (wcześniej starannie umytej) wkładamy do wysokiego naczynia. Zalewamy ciepłym roztworem sporządzonym z cukru i wody. Następnie powoli dodajemy wódkę. Mocno zakręcony słój/pojemnik/gąsiorek odstawiamy w ciepłe miejsce przynajmniej na dwa miesiące lub lepiej na pół roku. Zlewamy nastaw, filtrujemy, przelewamy do butelek i chowamy na co najmniej miesiąc do spiżarki. Po tym czasie nalewka powinna mieć kolor od ciemno-żółtego do brązowego, zaś aromat na tyle silny, aby z otwartej w salonie butelki zapach dotarł do wszystkich pomieszczeń, a nawet dalej.

Metody alternatywne:

Aby stworzyć nalewkę gorzką zamiast spirytusu używamy wódki 40-45%, nie dodajemy, jak łatwo się domyśleć, cukru. Choć łyżka miodu nie zaszkodzi. Proporcje między anyżkiem, a anyżem gwiaździstym możemy dowolnie zmieniać – ten drugi daje aromat bardziej subtelny. Oprócz skórki z cytryny możemy dodać sok z połowy cytrusa, przełamiemy tym sposobem słodycz.

Wodę możemy zastąpić mlekiem, dzięki czemu zbliżymy się do nieuchwytnej granicy między nalewką i likierem, a także zyskamy wspaniały dodatek do porannej kawy.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.