Kolejne dni i kolejne chwile …

Z tego dziwnego świata, który nas otacza w około jedno co mogę przyjąć, to fakt, że wszystko co nas spotyka ma swoją przyczynę … i swój skutek końcowy też ma… Wszystko co nas spotyka jest tak naprawdę naszą wolą, naszą decyzją i naszym postanowieniem… Nie wierzę ani w przeznaczenia ani w ślepy los… To my sami chcemy by tak było, my sami chcemy by ziściły się nasze myśli, nasze plany… Cóż z tego kiedy nie wiemy co nas czeka na zakończeniu tej drogi, którą obraliśmy…

Dzisiaj pewna osoba uświadomiła mi, że w dużej mierze sam stworzyłem siebie dzisiejszego… że to gdzie dzisiaj jestem jest moim dziełem i ode mnie zależy w którą stronę pójdę i gdzie się znajdę…. Jeszcze nie jest za późno – powiedziała „p”… Jeszcze nie jest za późno, odpowiedziałem sobie bardziej niż komukolwiek… zresztą i tak nikt by tego nie usłyszał…

*          *          *

Nic nas bardziej nie męczy i boli jak obojętność drugiej osoby. I choć wiemy, że ta osoba jest blisko, choć wiemy, że ona nas widzi, jej obojętność stanowi, że czujemy się niewidoczni, mało ciekami a może w ogóle mało interesujący…
Nic bardziej złego w duszy człowieka, kiedy wie, że z dnia na dzień staje się bardziej obojętny dla tej osoby, z którą jeszcze niedawno planował wszystko co miało się wydarzyć…
Pozdrowienia z piekieł …

*          *          *

Potrzeba nam więcej pokory i … myślenia… Napisałem nam choć dokładnie wiem, że bardziej mnie to dotyczy niż kogokolwiek… Byłem u „p”… jestem przekonany, że to dobry ruch, jestem pewien, że mi pomoże…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.